Blog

powrót do listy

Pomiar tętna na naddgarstku - fakty i mity


Od kilku lat dostępne są zegarki sportowe oraz czujniki, wykorzystujące do pomiaru tętna diody LED. Takie urządzenia mają w ofercie wszyscy „topowi” producenci (Garmin, Suunto i Polar), a kolarz, który chce mieć swój zegarek przypięty do kierownicy może wspomóc się opaską na ramię, np. Scosche Rhythm+. Jak urządzenia te sprawdzają się w praktyce? Tutaj chciałem napisać kilka słów o moich doświadczenia z urządzeniami Garmina, Fenix 3HR i Fenix 5. Właściwe określenie to raczej – doświadczenia Garmina na ludziach, gdyż na obecnym etapie rozwoju technologii można  podsumować ją jednym słowem – kolejny gadżet. Dlaczego? Nie działa? Oczywiście działa. Jeżeli siedzisz spokojnie pijąc pi.., znaczy swój ulubiony bezalkoholowy, zdrowy napój, na lewej ręce masz zegarek, a puszkę unosisz do ust ręką prawą, taaak, wówczas pomiar tętna jest OK. Podczas treningu niestety bywa różnie. Zwykle jest OK, ale mi osobiście nie zdarzył się trening, podczas którego pomiar tętna z nadgarstka nie płatałby figli. Zwykle problemem jest zaniżenie wyniku. Czujesz, że lecisz już bez tlenu, rzut oka na zegarek, a tam optymistyczne 110/min. Poprawiałem, zapinałem mocniej, słabiej, starałem się nie machać ręką.. Można się bawić, ale jeśli chcesz ćwiczyć tak regularnie, masz jak w banku, że Twoje wyniki będą czasem odbiegać od tych uzyskiwanych na pomocą opaski na klatkę piersiową. Poza tym w przypadku pomiaru z klatki piersiowej mamy do dyspozycji (zwykle) analizę opartą na zmienności tętna, która przydaje się do oceny stanu naszego układu krążenia. W przypadku tętna z nadgarstka nawet jeżeli producent twierdzi, że też patrzy na zmienność tętna, to nie wierzę, ze jest to cokolwiek warte w przypadku fali tętna zapisywanej za pomocą pulsoksymetru z nadgarstka. Druga sprawa to tętno spoczynkowe. Tutaj pomiar sprawdza się OK, chociaż zastanawia mnie, że niektóre pomiary znikają, tzn. mierzysz sobie rano, widzisz 48/min, a Garmin nie wiedzieć czemu wybiera na wartość minimalną 53… Hmmm.. ale generalnie patrząc na 7-dniowy wykres funkcja zwykle działa, tzn. tętno które przewidujesz na podstawie nasilenia swoich treningów mniej więcej pokrywa się ze zmierzonym przez Garmina. Zdarzają się wpadki (ewidentnie zbyt wysokie lub niskie wartości), ale jest przyzwoicie.

Podsumowując – pomiar tętna z nadgarstka w wydaniu Garmina nie jest to funkcja, za którą w tym momencie warto dopłacać. Czekamy na kolejne wcielenia tej technologii. A póki co – pasek na klatę. Poza tym dzięki tej technologii fajnie widać, które recenzje sprzętu są obiektywne. Sorry, DC Rainmaker ;) A jakie są wasze doświadczenia z pomiarem tętna z nadgarstka? A może ktoś używał Scosche?